Komu nie zdarzyło popełnić żadnego błędu przy okazji pisania, a szczególnie mówienia po angielsku? Takiej osoby raczej nie ma, ale na błędach trzeba się uczyć. Poniżej lista 10 często popełnianych błędów przez osoby uczące się angielskiego. Nie wszystkie uniemożliwiają komunikację, ale warto je i tak wyeliminować – żeby po prostu brzmieć lepiej.

1. ZGODNOŚĆ PODMIOTU Z ORZECZENIEM (Subject-Verb Agreement)

Tłumacząc na polski, zapominanie o tej małej literce –s na końcu czasownika w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Błąd wydaje się być banalny, ale ile razy o tym się zapomni, rozmawiając po angielsku z native speakerem, trudno zliczyć. Jednak nie można tez przesadzać w drugą stronę – błąd jest mały i nie zmienia komunikatu, chociaż warto na niego uważać, żeby brzmieć bardziej pro.

2. UŻYWANIE ZŁEJ KOŃCÓWKI PRZYMIOTNIKA

Ten bląd niestety bardzo zmienia znaczenie słowa, więc tym bardziej trzeba uważać. Chodzi konktretnie o końcówki –ed i –ing używane do tworzenia niektórych przymiotników. Pierwsza określa sposób, w jaki się czujemy, druga skupia się na rzeczy/osobie, która wywołuje w nas to konkretne uczucie. Np. interested – oznacza zainteresowany, a interesting – interesujący. Użycie „interested” zamiast „interesting” w zdaniu „ta książka jest interesująca” pozbawiłoby je kompletnie sensu – książki zainteresowane nie są raczej niczym 🙂
Żeby łatwiej to zapamiętać – końcówki –ed i –ing mogą mniej więcej odnosić się do polskich odpowiednio -ny/ty i -ący, jak w powyższym przykładzie.

3. NIE UŻYWANIE TZW. „INFINITIVE OF PURPOSE” (BEZOKOLICZNIKA CELU)

Żeby wyrazić, dlaczego coś robimy, albo cel jakiegoś działania, używamy formy „to + infinitive”. Na przykład: We work to earn money. (Pracujemy, żeby zarabiać pieniądze.)
Błąd pojawia się wtedy, gdy próbujemy przetłumaczyć dosłownie polskie schematy wyrażania celu. „Pracujemy dla zarobienia pieniędzy” brzmi po polsku w miarę sensownie, ale już „We work for earning money”, czyli dosłowne tłumaczenie na angielski, jest absolutnie błędne, nie patrzcie na to, nie uczcie się tak. Poprawna forma to tylko i wyłącznie „We work to earn money.”

4. MYLENIE PAST SIMPLE Z PRESENT PERFECT

Na temat błędów związanych z użyciem czasów można by napisać książkę, ale tu pokrótce i to o jednym. Zarówno Past Simple, jak i Present Perfect są używane przy opisywaniu przeszłości, ale różnica jest spora.
Past Simple opisuje przeszłość zakończoną, dokonaną. Przy nim często pojawiają się określenia typu: yesterday, last year, 3 years ago. W zdaniu z takim określeniem zawsze używamy Past Simple – ponieważ to było, minęło i tyle. Wydarzyło się raz i koniec.

Present Perfect z kolei łączy przeszłość z teraźniejszością. Często używamy go w stwierdzeniach typu „Nigdy nie leciałem samolotem.” – „I have never flown.” W zdaniach pojawia się też często z określeniami takimi, jak: already, just (w znaczeniu właśnie, przed chwilą), yet, a także for i since.

5. MYLENIE FOR I SINCE W CZASIE PRESENT PERFECT.

Tych dwóch słówek używamy do określenia w czasie present perfect, od jakiego czasu dzieje się dana akcja, na przykład, jak długo czasu uczymy się angielskiego.

For określa okres, odcinek czasu. – I have been learning English for 7 years. (czyli od siedmiu lat). A month – odcinek czasu, two weeks – odcinek czasu, five hours – tak samo.

Since natomiast dotyczy punktu początkowego w przeszłości. – I have been learning English since 2011. (czyli od 2011 roku – konkretny punkt w czasie). Since użyjemy także dla: 13 o’clock (konkretna godzina), since I was a kid (konkretny punkt w czasie – od kiedy byłem dzieckiem).

6. PROBLEMY Z KOLOKACJAMI CZASOWNIK + RZECZOWNIK

To sprawiało, sprawia i będzie sprawiać masę problemów, bo każdy rzeczownik ma swoją własną regułę, a próba dosłownego przełożenia ich z polskiego na angielski zazwyczaj kończy się błędami. Na przykład: zrobić obiad – jak przetłumaczyć?

    ✓ make a dinner

    ✗ do a dinner

Make i do można przetłumaczyć jako ”zrobić” ale w różnych znaczeniach i zależnie od rzeczownika, który następuje potem, działają inaczej.

Podobnie jest z pozostałymi kolokacjami czasownik-rzeczownik. Niestety, trzeba ich się nauczyć, nie ma konkretnego wzoru.

7. ZAPOMINANIE O CZASOWNIKACH POSIŁKOWYCH W PYTANIACH

W polskim czegoś takiego nie ma, więc często zdarza nam się je pominąć i w angielskim. Niestety, ale zdanie „Where does she live?” pozbawione „does” brzmi kompletnie bez sensu. Łatwo o tym zapomnieć, a brzmi dość nieprofesjonalnie. Podobnie jest z innymi posiłkowymi – did w Past Simple, have w Present Perfect i tak dalej.

8. PROBLEMY Z PRZYIMKAMI

Podobnie jak rzeczowniki łączą się z konkretnymi czasownikami, tak czasowniki i przymiotniki łączą się z tak zwanymi prepositions, które następują po nich. Np. czasownik „welcome” łączy się z przyimkiem „to”. Tu znowu haczykiem jest dosłowne tłumaczenie z polskiego. „Welcome to Poland” oznacza „Witamy w Polsce”, ale nie wolno nam przetłumaczyć dosłownie polskiego „w” na angielskie „in”.

Tak samo jak przy punkcie 6, konkretne czasowniki i przymiotniki łączą się z konkretnymi przyimkami. Najłatwiej zapamiętać je przy każdorazowym poznawaniu kolejnego czasownika.

9. VERB PATTERNS

Są tzw. czasowniki ??? , po których następny czasownik przybiera określoną formę: to+infinitive, lub gerund (-ing) lub sam bezokolicznik. Tych ostatnich jest mało i do nich należy m. in. make lub let. Mówimy make sb do sth i let sb do sth.

Formę to+infinitive, albo z końcówką -ing wybieramy indywidualnie, zależnie od czasownika. Na przykład po enjoy będzie zawsze czasownik z końcówką -ing, a po agree będziemy mieli formę to+infinitive.

Jest też grupa czasowników jak like, love, czy prefer, przy których możemy używać zarówno -ing, jak i to+infinitive. Wśród nich znajdziemy jednak takie, na które trzeba uważać, bo użycie tych dwóch form zmienia znaczenie. Na przykład stop.

I stopped to smoke. – Zatrzymałem się, żeby zapalić.

I stopped smoking. – Przestałem palić.

W każdym razie kolejna sprawa, której trzeba się nauczyć indywidualnie dla każdego czasownika.

Najlepiej po prostu jak najwięcej czytać i słuchać. Osłuchiwać się z angielskim, czytać angielskie blogi, wtedy nasz mózg automatycznie się uczy pewnych schematów.

10. PYTANIA POŚREDNIE

Kto nie pamięta, jak od I klasy podstawówki wbijali nam do głowy, że schemat pytania po angielsku to wyraz WH + czasownik posiłkowy jak to be, do albo have + podmiot + reszta zdania?

Schemat prawidłowy, ale utrudnienie pojawia się przy pytaniach pośrednich. Dla przykładu:

Where does she live?- Gdzie ona mieszka? – to pytanie bezpośrednie. Pytanie pośrednie więc to np. „Czy wiesz, gdzie ona mieszka?” I w tym miejscu wielokrotnie się wykładamy, szczególnie w języku mówionym. Część „czy wiesz” to pytanie, a „gdzie ona mieszka” to jakby uzupełnienie tego pytania, które po angielsku będzie naśladowało zdanie twierdzące.

Do you know, where she lives?

Do you know, where does she live?

To bywa na początku mylące, ale łatwo jest się tego nauczyć, ważne tylko, by uważać przy mówieniu, które na ogół jest dość spontaniczne i mamy tendencję do popełniania większej ilości błędów.

Na koniec najważniejsze – trzeba pamiętać, że największym błędem, jaki można popełnić, jest niemówienie w ogóle! Nie bójmy się błędów – zdarzają się każdemu i służą nam po to, żeby w przyszłości mówić lepiej.

Z jakimi błędami możecie się zidentyfikować? A może przypominają wam się inne, których się już pozbyliście? Dajcie znać w komentarzach!

Leave a Reply

Angielski dla każdego
Rynek 14
83-400 Kościerzyna

Telefon: +48 58 380 18 86
Email: hello@angielskidlakazdego.pl