Nadarzy się już taka okazja, że możesz porozmawiać z native speaker. Zaczynacie rozmawiać… i twój mózg się przegrzewa. Nagle musi najpierw odebrać to, co rozmówca mówi po angielsku, przetłumaczyć to w twojej głowie na polski, później wymyśleć po polsku jakąś odpowiedź i przetłumaczyć ją na angielski… i dopiero wtedy możesz odpowiedzieć na głos. Brzmi tragicznie, a czasu zajmuje jeszcze więcej.

Kluczem i najważniejszą sprawą, jeśli chodzi o rozumienie angielskiego jest to, żeby nie tłumaczyć sobie wszystkiego w głowie, tylko zacząć myśleć po angielsku, tak jakbyś był też native speaker. To przydaje się i znacznie ułatwia czytanie, pisanie, ale przede wszystkim rozmowę po angielsku, bo to w trakcie rozmowy musisz szybko myśleć i przetwarzać informację i odpowiadać bez yyy… eee… 😮 i przydługich wahań.

W pewnym momencie myślenie po angielsku pojawia się automatycznie, ale nieraz jest potrzebne o wiele wcześniej i wtedy zawodzi, a ty nie wiesz co powiedzieć i trochę słaba sprawa. Dlatego wychodzimy temu naprzeciw i uczymy się myśleć po angielsku na zawołanie!

1. Słuchaj więcej angielskiego.

Oglądaj seriale po angielsku, zrezygnuj z lektora, ściągnij sobie jakieś podcasty, wykłady i słuchaj ich na przykład w autobusie albo podczas sprzątania. Nie musisz nawet wybitnie się skupiać na każdym jednym słowie (chyba, że to serial), ale ważne, że w tym momencie twój mózg odbiera coś angielskiego i raczej trudno mu będzie myśleć po polsku, będzie się oswajał z tym brzmieniem, językiem i frazami.

2. Ogranicz uczenie się tylko przez tłumaczenie.

Zamień słownik angielsko – polski na angielsko – angielski. Dostajesz tam definicję angielskiego słówka po angielsku i możesz go uczyć się tak jakby ‘niezależnie’ od polskiego. Oczywiście, jeśli jesteś początkujący, pewnych rzeczy łatwiej nauczyć się przez tłumaczenie – nikt nie będzie szukał angielskiej definicji kawy – ale pamiętaj, żeby z czasem zacząć używać też słownika monojęzykowego. Zresztą, wiele fraz czy określeń, np. z średniozaawansowanego poziomu dużo łatwiej zrozumieć po angielsku, nawet jeśli wyjaśnienie jest obszerne, niż próbować je przetłumaczyć na jakąś polską frazę.

3. Mów do siebie po angielsku.

Jeśli jesteś sam w domu, to najlepiej na głos – wtedy ćwiczysz zarówno wymowę, gramatykę, jak i szybkie myślenie. Możesz mówić po angielsku, niezależnie od poziomu – to mogą być bardzo proste rzeczy, jak „Hm, I think I am going to pizza for lunch”, ale nawet filozoficzne rozważania, jeśli potrafisz – próbuj! Nie przejmuj się tym, że powiesz coś źle. To naprawdę dużo daje, bo kiedy napotkasz na coś, czego nie wiesz jak powiedzieć po angielsku, możesz potem sobie to sprawdzić – i wtedy masz pewność, że uczysz się rzeczy, które naprawdę się tobie przydają.
Jeśli nie możesz mówić na głos, spróbuj rozmawiać ze sobą po angielsku chociaż w myślach. Komentuj to, co się dzieje dookoła, albo zastanawiaj się, dokąd jeszcze musisz pójść. To może być cokolwiek – ale naprawdę działa.

4. Śpiewaj piosenki

Znowu, lepiej to jednak robić w samotności, szczególnie jeśli nie jesteś Whitney Houston. Ale warto – na przykład podczas sprzątania. Melodyjność tekstów pozwala tobie lepiej zapamiętać pewne frazy – i oczywiście oswaja ciebie z angielskim.

5. Spróbuj nie sięgać do słownika przy każdym słówku.

W angielskim często się zdarza, że wiele nawet nieznanych słów można zrozumieć z kontekstu. Spróbuj na przykład przeczytać jakąś notkę, krótki tekst i nie szukaj znaczenia każdego słówka, nie tłumacz sobie w głowie, przeczytaj to i zapytaj siebie: „What this text is about?” (oczywiście po angielsku). To samo z piosenkami i serialami – swoją drogą szukanie każdego słówka po jakimś czasie i tak zrobi się nudne i męczące.

6. Zacznij myśleć po angielsku z jakąś frazą.

To może być cytat, motto, cokolwiek. Może to być też fragment jakieś piosenki, jeśli tak to łatwiej zapamiętać. Mów/śpiewaj sobie ją codziennie rano, albo wieczorem, albo kiedy będziesz potrzebować mówić po angielsku. Często nasz mózg potrzebuje małego „cyk”, żeby się przestawić na myślenie w drugim języku i taka fraza może załatwić sprawę.

7. Po trochu każdego dnia.

Nie musisz od razu myśleć po angielsku przez cały dzień. Zacznij od małych kroczków. Powiedz „hello” do swojego psa, papugi czy szczura albo mów do siebie po angielsku przez np. minutę, na początek. Potem możesz stopniowo zwiększać ilość, ale to te małe kroki przynoszą największy postęp.

Doświadczyliście kiedyś tego niezręcznego momentu, kiedy wasz mózg usiłuje tłumaczyć wszystko na polski? Albo może macie jakieś własne sposoby na przestawienie się na myślenie po angielsku? Dajcie znać w komentarzach!

Leave a Reply

Angielski dla każdego
Rynek 14
83-400 Kościerzyna

Telefon: +48 58 380 18 86
Email: hello@angielskidlakazdego.pl